a.sk

Czy wiesz, że Paragwaj jest domem dla jednej z największych społeczności niemieckich poza Europą – co ich tam przyciągnęło?

Paragwaj rzeczywiście jest domem dla jednej z najbardziej fascynujących i liczebnych społeczności niemieckojęzycznych poza Europą, a historia ich przybycia do tego kraju jest wielowątkowa i rozciąga się na przestrzeni ponad stu pięćdziesięciu lat. Szacuje się, że w Paragwaju żyje od trzystu do pięciuset tysięcy osób pochodzenia niemieckiego, choć dokładne liczby są trudne do ustalenia ze względu na różne stopnie asymilacji. Wiele z tych społeczności zachowało język, tradycje i odrębną tożsamość kulturową w stopniu zadziwiającym nawet na tle innych diaspor. Pierwsza i najważniejsza fala migracji związana była z menonitami, protestancką grupą religijną wywodzącą się z anabaptystów, która od wieków szukała miejsc, gdzie mogłaby żyć zgodnie ze swoimi zasadami, w tym z pacyfizmem i odrzuceniem służby wojskowej. Menonici przybywali do Paragwaju głównie w latach dwudziestych i trzydziestych dwudziestego wieku, uciekając najpierw z Rosji po rewolucji bolszewickiej, a później z Kanady, gdzie rząd zaczął wymagać obowiązkowej edukacji państwowej dla ich dzieci. Paragwaj okazał się dla nich idealnym miejscem, ponieważ rząd w Asuncion, desperacko potrzebując osadników do zasiedlenia odległych i trudnych terenów Chaco, zaoferował menonitom niezwykłe przywileje: zwolnienie ze służby wojskowej, prawo do prowadzenia własnych szkół w języku niemieckim, autonomię religijną i samorządność. Dziś kolonie menonickie w Chaco, takie jak Filadelfia czy Loma Plata, są prężnymi ośrodkami gospodarczymi i stanowią jeden z najciekawszych przykładów udanej kolonizacji trudnych terenów na świecie. Druga istotna fala migracji nastąpiła po drugiej wojnie światowej i jest znacznie bardziej kontrowersyjna. Paragwaj pod rządami generała Alfredo Stroessnera, który sam był synem niemieckiego imigranta, stał się jednym z głównych miejsc schronienia dla nazistowskich zbrodniarzy wojennych i byłych funkcjonariuszy SS uciekających przez tak zwane szczurze szlaki. Do Paragwaju trafili między innymi Josef Mengele, zbrodniarz z Auschwitz, który spędził tam kilka lat, zanim przeniósł się do Brazylii, oraz Eduard Roschmann zwany Rzeźnikiem z Rygi. Stroessner nie tylko tolerował ich obecność, ale aktywnie chronił wielu z nich, a paragwajskie obywatelstwo było stosunkowo łatwe do uzyskania za odpowiednią łapówkę lub dzięki odpowiednim koneksjom. Ta część historii rzuca cień na całą społeczność niemiecką w Paragwaju, choć zdecydowana większość jej członków nie miała nic wspólnego z nazizmem. Warto też wspomnieć o wcześniejszych, dziewiętnastowiecznych próbach tworzenia niemieckich utopijnych kolonii w Paragwaju. Najbardziej znana z nich to Nueva Germania, założona w 1887 roku przez Bernharda Förstera, zięcia Fryderyka Nietzschego, i jego żonę Elisabeth Förster-Nietzsche. Kolonia miała być miejscem stworzenia czystej rasowo niemieckiej społeczności z dala od wpływów żydowskich, które Förster uważał za zgubne dla Niemiec. Projekt zakończył się katastrofą, Förster popełnił samobójstwo, a kolonia popadła w ruinę, choć jej potomkowie żyją w tym rejonie do dziś. Ten epizod pokazuje, jak Paragwaj był postrzegany przez pewne środowiska jako puste płótno, na którym można malować różne społeczne eksperymenty, co wynikało z jego oddalenia, słabości państwa i gotowości rządu do przyjmowania niemal każdych osadników. Współcześnie społeczność niemieckojęzyczna w Paragwaju jest niezwykle zróżnicowana. Menonici stanowią jej trzon i są ekonomicznie bardzo aktywni, dominując w paragwajskim przemyśle mleczarskim i mięsnym. Ich kolonie są dobrze zorganizowane, czyste i prosperujące, co kontrastuje z biedą otaczających je paragwajskich wsi. Część społeczności jest już mocno zasymilowana i mówi głównie po hiszpańsku lub guarani, podczas gdy inne grupy, szczególnie menonickie, wciąż używają plautdietsch, czyli dolnoniemieckiego dialektu, jako języka domowego. Paragwaj przyciągał Niemców kombinacją czynników: tania ziemia, słabe państwo gotowe na ustępstwa, klimat sprzyjający rolnictwu i pewna tradycja przyjmowania europejskich osadników, która sprawiła, że kraj ten stał się jednym z najbardziej niezwykłych laboratoriów europejskiej emigracji na świecie.